czwartek, 21 maja 2015

WZMACNIAJMY KOŚCI - ciąg dalszy

ZIÓŁKA NA SŁABE KOŚCI

Kruchość kości, osteoporoza, rozmiękczenie kości, łamliwość to coraz bardziej znane i powtarzane terminy. Problemy z kośćmi to jedna z cywilizacyjnych nasilających się plag. Naturaliści uważają, że bardzo korzystne jest picie herbat z ziół zawierających dużo składników mineralnych m.in. krzemu - który reguluje wiele procesów życiowych w organizmie.

Oto porada na bardzo prostą kurację:
Zmieszać równe porcje:
- ziela skrzypu
- ziela rdestu ptasiego
- liści pokrzywy
- kwiatu nagietka
- ziela dziurawca (podczas lata zamiennie kwiatów krwawnika)

1,5 łyżki wymieszanych ziół zalać 2 szklankami wrzątku. Odstawić na kilka minut. Jeszcze raz podgotować do wrzenia i chwilę gotować pod przykryciem, nie dopuszczając do wrzenia. Odstawić, odcedzić. Odwar pić małymi łykami w ciągu dnia, najlepiej podzielić na 6 części. Ewentualnie można lekko posłodzić miodem.




Kuracja trwa pół roku, ziółka pijemy systematycznie. Co 3 tygodnie robimy tygodniową przerwę w kuracji.


poniedziałek, 18 maja 2015

PO JEDENASTE: "ROZMAWIAJ"

A WSZYSTKO DZIĘKI ROZMOWIE



Znalezione obrazy dla zapytania rozmowa foto

Nie potrafimy rozmawiać, boimy się rozmawiać. Umiejętność rozmowy zaczyna stopniowo zanikać. Zatracamy zdolność wymiany opinii, choć od wieków jest to forma poprawy jakości życia i rozwoju umysłu. Dzisiaj kiedy wszyscy potrzebujemy szczęśliwego, spokojnego i wspaniałego życia, tak naprawdę przestajemy do siebie mówić.

Cenimy sobie krótkie komunikaty i praktyczne informacje, najlepiej tylko na temat nas interesujący. Najlepszy sposób to wysłać SMS - a, krótkiego maila. 
Na pewno każdy z nas widuje na ulicy, w kawiarni, na ławce.....ludzi wpatrzonych w swój telefon. Nawet współcześni zakochani na randce, gdy mają siebie obok - piszą do siebie SMS- y. Nie potrafią rozmawiać. 

Celem rozmowy nie jest załatwienie sprawy, informacja o czymś, lecz podniesienie jakości naszych życiowych doświadczeń, podzielenie się nimi, uruchomienie emocji, utrzymanie umysłu w realności otaczającego nas świata. 

Rozmowa jest najwyższą formą zaradności emocjonalnej. Daje rozmówcom poczucie stabilizacji i rozpoznawalność świata w którym żyjemy. 

Często, gdy przemieszczam się do pracy spotykam po drodze ludzi, którzy zagadują mówiąc "ładny mamy dzień", "fajnie, że jest ciepło"...  Wiem, że wyrażają przyjacielskie zamiary i chcą nawiązać kontakt. Człowiek mówiący, np.  dzień jest ładny, chce przekazać, że  on sam dobrze się czuje i ma nadzieję, że ja to też zauważę.
 Moja odpowiedz "tak wspaniały mamy dzień", jest miłym sygnałem do dalszej rozmowy. 
Takie rzucone mimochodem zdanie pozwala nam na kontakt z drugą osobą na wymianę spojrzenia, uśmiechu , a czasem krótką rozmowę. 
Pamiętajmy, że rozmowa nawet krótka jest miła każdemu i jest zapowiedzią wspaniałego dnia!!!.

wtorek, 12 maja 2015

NIE PRZEGAP POKRZYWY

Znalezione obrazy dla zapytania pokrzywa foto 

Walory pokrzywy są tak duże, że powinniśmy raczyć się nią przez cały rok. Likwiduje bóle głowy, usuwa piasek z nerek i pomaga w stanach zapalnych tego narządu.
Oczyszcza krew, pomaga w stanach znużenia i wyczerpania, wzmacnia układ odpornościowy i odmładza. Jest wielką przyjaciółką naszego przewodu pokarmowego. Kocha ją żołądek, śledziona, wątroba i jelita. Idealna dla dzieci i dorosłych z niedokrwistością - zawiera dużo żelaza. Ułatwia też pozbycie się wyprysków na skórze, a także wirusów i bakterii.

Herbatka:
Przygotowujemy w następujący sposób:
Wieczorem zalewamy pokrzywę ciepłą wodą. Rano doprowadzamy napar prawie do wrzenia (do momentu, gdy pojawią się pęcherzyki). Odstawiamy pod przykrywką na 20-30 minut. Gdy jest jeszcze napar ciepły, odcedzamy i dodajemy kopiastą łyżkę miodu, mieszamy i przelewamy do termosu. Pijemy  porcjami w ciągu dnia.

Sok:
Świeże, młode górne pędy pokrzywy (nie może mieć pąków kwiatowych), miażdżymy blenderem, a następnie wyciskamy sok lub pozyskujemy od razu w dobrej jakościowo sokowirówce lub wyciskarce.

Uwaga - w każdym przypadku sok należy rozcieńczyć, 


No, a teraz w ramach relaksu na łączkę po pokrzywkę...

piątek, 8 maja 2015

SAMO ZDROWIE MNISZEK LEKARSKI

MIODEK I SPOSÓB NA OCZYSZCZENIE ORGANIZMU

 Nadeszła upragniona wiosna. Jest co podziwiać kwitną wiosenne kwiaty, zioła wychylają się energicznie do słońca. Ptaki śpiewają, żaby dają wieczorne koncerty, owady zaś obudziwszy się z zimowego snu, sycą się pierwszymi, życiodajnymi sokami. A ileż na polach, łąkach i lasach jest radości życia, wszystko żyje i cieszy się po swojemu. Podziwiajmy i my kolorowy słoneczny świat.
Wracajmy do ziół, do ich leczniczych soków. Wzorem naszych przodków, którzy od wieków, cenili te wartościowe roślinki, mówiąc, że zioła nie tylko leczą ciało człowieka, ale również i duszę - bowiem wprowadzają do organizmu ład, harmonię i porządek.

Śpieszmy wiec na łąki, teraz najlepszy czas na zbieranie świeżych soczystych ziół. 
Mnóstwo wartości posiada mniszek lekarski - pospolity mlecz. Wykorzystujmy jego liście i kwiaty!

Przygotowałam dla was kochani propozycję  - przepis na miód z mniszka. Ten specyfik przygotowuję od wielu lat, sprawdza się jako lek na wszelkie przeziębienia, męczący kaszel, ból gardła. Jest niezawodny nawet w kłopotach z trawieniem. A dla tych, którzy używają cukru do kawy czy herbaty to wspaniały zdrowy zamiennik.

Sposób wykonania:

Zbierzcie do koszyczka 500 kwiatów mniszka, bez łodyg. W domu, garażu a najlepiej na dworze rozłóżcie je na białym papierze - wyjdą z nich różne żyjątka, które w nich zamieszkują.
Przepłuczcie kwiaty i włóżcie je do garnka. 


Zalejcie litrem źródlanej wody, warto dodać 1 wyparzoną cytrynę pokrojoną na plastry - dla rześkiego aromatu, ona zapobiega też stwardnieniu miodu (cytryny parzę 10 minut we wrzątku, dopiero po tym czasie tak naprawdę znikają z niej toksyny). 


                                      


 Pogotujcie całość ok 20 minut, pod przykryciem na wolnym ogniu. Odstawiamy na 24 godziny. W kolejnym dniu całość odcedźcie przez gazę, do płynu dodajcie 1 kg cukru. Wymieszać i zagotować. Na małym ogniu gotować ok 2 godziny. Znowu odstawiamy na kolejne 24 godziny.


                                      

W trzecim dniu gotujemy raz jeszcze do uzyskania konsystencji gęstawego, złocistorudego miodu. Trwa to ok 2 godzin, należy mieszać i pilnować, aby się nie przypalił. Gotujemy bez przykrycia. 
Gorący, gesty miód rozlewamy do słoiczków, mocno zakręcamy i odwracamy do góry dnem. 

Słoiki nakrywam  kocem i zostawiamy do następnego dnia. 
Nie pasteryzuję dodatkowo, słoiczki przechowuję w garażu całą zimę.




Uwaga: miodek nie może być za ciemny, długie gotowanie powoduje czasem jego skrystalizowanie. 


OCZYSZCZENIE ORGANIZMU

W liściach tej leczniczej roślinki znajdziemy witaminy i mikroelementy, jakże ważne dla nas o tej porze roku, ale i  ważne w oczyszczeniu organizmu po zimie. Podaję więc przepis na rewelacyjną kurację oczyszczającą z mniszka z dodatkiem młodej pokrzywy.

Sposób wykonania:

Garść liści mniszka i kilka (4-5) liści młodych pokrzyw, można dodać kilka listków czarnej porzeczki lub poziomki. Zalać wodą, zagotować i na małym ogniu podgotować ok. 5 minut. Następnie przecedzić. Napój ten można dosładzać miodem. Ta zdrowa herbatka oczyszcza, wzmacnia, regeneruje osłabiony organizm. Jest wskazana dla całej rodziny, no i przy okazji nieco odchudza.


WINKO Z KWIATÓW MNISZKA

Winko to znakomicie wzmacnia system odpornościowy. Można zastosować leczniczo - przy przeziębieniach i osłabieniu organizmu. Polecam szczególnie tym, którzy długo muszą pracować przy komputerze. Winko odnowi siły witalne zmęczonego organizmu. Jest też skuteczne przy zaburzeniach trawiennych, ale i można popijać je dla przyjemności.

Sposób wykonania:

- 4 garście kwiatów (bez łodyg)
- 4 litry wrzącej wody
1,5 kg cukru
- 2 łyżki rodzynek
- 1 łyżeczka płaska cynamonu
-  drożdże winne - 1 porcja ok 7 g.

Kwiaty zalać wodą, wymieszać i odstawić na 3 dni. Dodać pozostałe składniki, zagotować i ostudzić tak, aby wywar był lekko ciepły. Wsypać rozkruszone drożdże. Przykryć i odstawić na kilka dni, by zaczęło fermentować. Gdy kwiaty opadną na dno, winko zlać do butelek i przechowywać w ciemnym miejscu. Po 2 miesiącach będzie gotowe. Pić 2 razy dziennie po kieliszku.















czwartek, 7 maja 2015

WIOSNA WOKÓŁ MOJEGO DOMU

Choć w tym czasie jest najwięcej prac do wykonania w ogrodzie, jednak efekt daje wielkie zadowolenie, radość i satysfakcję. Codziennie obserwuję, jak moje ukochane roślinki są spragnione pokazania się i odwracają swoje główki do słońca.
 Uwielbiam wszystko co zielone i kolorowe, cieszę się najmniejszym drobnym kwiatuszkiem i listkiem wschodzącym ponad ziemię. Po pracy zawsze, nawet w niepogodę przechadzam się wokół domu i podziwiam wszystko co żyje. 
Z takim wielkim zastrzykiem energii gotowa jestem nawet pokonywać trudy reszty dnia. 
Zachęcam popatrzcie choć przez chwilkę.  Mam rację, że robi się  przyjemniej?


moje ulubione tulipany, kielichy kwiatów  podobne są do piwonii


malwy dwuletnie, czekam na kwiaty - chyba, że wcześniej zjedzą je ślimaki


tulipany podwójne i potrójne, takie piękne, a kupowane w biedronce


niestety nie pamiętam nazwy tej byliny, a może ktoś z was mi podpowie?


 to już ostatnie dni hiacyntów


niezapominajki, kwiatki z bajki


urocze smagliczki, które kwitną do późnej jesieni


 serduszka okazała, zawsze kojarzę ją z dniem Matki




piwonie już mają piękne pąki


 cesarska korona, jedna ocalała - jej sąsiadka została rozszarpana przez mości pana kota


ciemiernik, podarunek od mojej koleżanki Elki - pięknie rozkwita wiosną, nawet  kiedy leży jeszcze  śnieg


laurowiśnia jeszcze chwila i zakwitnie - również podarunek od Eluni, jest mistrzynią w uprawie roślinek


 no i oczywiście truskaweczki, też mają swoje kwiateczki


mój ostatni zakup tawlina jarzębolistna - kupiłam, a po czasie doczytałam że jest ekspansywna. Trudno będą ostre cięcia! Ooo na drugim planie widać Pana kota ha, ha!


wdzięczne bratki witają nas przed wejściem do domu.

środa, 6 maja 2015

BUDUJMY KRÓLESTWO ZDROWIA - MAŚĆ Z ŻÓŁTEGO TULIPANA

 ŻÓŁTY TULIPAN NA WAGĘ ZŁOTA

W ślad za Stefanią Korżawską, która jest moim drogowskazem prowadzącym do zdrowia, chcę podzielić się z wami przepisem na maść z żółtych tulipanów. 
Pani Stefania nazywa ją maścią przeciw guzkom nowotworowym. 
Wiem z relacji znajomych, że leczy wszelkie brodawki, kurzajki, narośla, torbiele..i inne zmiany skórne.

Jest wiosna, a to odpowiedni czas na przygotowanie maści. Podstawowym składnikiem są żółte tulipany (te najzwyklejsze bez nawozów z tzw. babcinego ogródka).

Składniki maści:

- kora brzozy ususzona i spalona na popiół
- cebulka (bez korzeni) i część naziemna tulipana żółtego nierozwiniętego
- trochę wódki do zakonserwowania maści




Proporcje popiołu i tulipanów 1:1. Tulipany ucieramy na miazgę. Próbowałam rozetrzeć w makutrze, ale z małym efektem więc rozdrobniłam blenderem. Dodałam ok. 1 łyżki alkoholu i przełożyłam do słoiczka. 






Brzoza to drzewo miłości, jest jak kochająca matka, a więc swoim ciepłem i dobrą energią leczy choroby ludzkie. 


Lek ten powinien mieć konsystencję pasty. Może być przechowywany kilkanaście lat w lodówce. Pani Korżawska zapewnia, że nie traci swoich właściwości.

Tego rodzaju eliksiry zdrowia uczyniły wiele dobrego dla ludzkości, warto wiec o nich wiedzieć, warto stosować, szczególnie wtedy, gdy guzki są niezłośliwe. Smarować je maścią i nie czekać bezradnie, aż staną się złośliwe. Będąc oczywiście jednocześnie pod kontrolą lekarską.

Ten i wiele innych przepisów na budowanie zdrowia znajdziecie w książce "Pospolite ruszenie przeciw nowotworom"

poniedziałek, 4 maja 2015

KULINARKA - jarmuż ciąg dalszy

ZUPKA A'LA KREM Z JARMUŻU

Uwierzcie mi, nigdy nie przypuszczałam, że zupa z jarmużem może być tak pyszna, sycąca, a do tego bardzo wartościowa - czyli trzy w jednym. Jarmuż głównie wykorzystywałam do zapiekanek. Dzisiaj postanowiłam trochę poeksperymentować, zabrałam się do gotowania zupy z jarmużem.

Oto jej składniki:

- 1 paczka jarmużu świeżego (kupiłam w biedronce)
- 80 dag ziemniaków
- 1,5 litra bulionu warzywnego
- 2 z. czosnku
- 1 duża cebula
- czerwona świeża papryka
- oliwa, sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, papryka suszona wędzona odrobina słodkiej i ostrej.

W garnku na gorącej oliwie przysmażamy cebulę i czosnek pokrojone na drobno. Po chwili dorzucamy ziemniaki pokrojone w dość drobną kostkę. 





Mieszamy, aby się nie przypaliły, dodajemy świeżą paprykę pokrojoną w kostkę - smażymy ok 5 minut. Wlewamy gorący bulion i gotujemy do miękkości ziemniaków. Następnie wyjmujemy połowę ziemniaków, a resztę miksujemy na krem. Wyjęte wcześniej ziemniaczki dodajemy do kremu, następnie listki jarmużu (bez łodyg). Liście jarmużu wcześniej płuczemy, siekamy drobno i dusimy na patelni z odrobiną masła. 




Całość przyprawiamy i gotujemy na małym ogniu ok 20 minut. Zupkę możemy podać w talerzu z kleksem śmietany na wierzchu.

Moi domownicy są rozsmakowani tą zupką. Teraz już wiem, że zagości ona na stałe na moim stole. Polecam, wypróbujcie - naprawdę warto!